Wojna Systemów – Linux vs Windows

Dobro kontra Zło

Witam Was w kolejnym wpisie z gatunku tych „Poetycznych”. W tym wpisie chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tych dwóch systemów.

 

Rozgrzewka


W swoich opiniach skupię się głównie na dwóch systemach: Linux Mint 17.3 (xfce) oraz Windows 10 Professional (oba systemy w wersji 64 bit), oprócz tego mogą pojawić się nawiązania do Ubuntu, Kali, Windowsa 8.1.

Ktoś mógłby się przyczepić do tytułu i zapytać: „skoro to Wojna Systemów to czemu w tym artykule nie będzie nic o Mac OS?” – powód jest prosty: nie miałem okazji z niego korzystać.

Dodam jeszcze, że każdy z systemów był testowany na tym samym sprzęcie (dual-boot) na laptopie Lenovo Y580A (nowsza wersja Y580, z 8GB RAM, … [specyfikacja]).

 

I runda (okiem laika)


W tym paragrafie chciałbym spojrzeć na oba systemu z punktu widzenia laika, czyli osoby która po prostu użytkuje dany system jednocześnie nie znając się na systemach operacyjnych, czy programowaniu. Mówimy tutaj o przeciętnym Kowalskim, który używa komputera do przeglądania Internetu, czytania poczty oraz do pracy (np. do faktur, excela, …).

 

Noob-Friendly

Wybaczcie za określenie, ale ciężko jest mi znaleźć dobry, krótki odpowiednik dla „przyjazność systemu dla osoby dopiero rozpoczynającej swoją przygodę z światem komputerów” w języku polskim (nie twierdzę, że go nie ma, jeżeli znacie to możecie śmiało podrzucić go w komentarzach).

Wracając do tematu: tutaj moim zdaniem wciąż wygrywa Windows. Linux mimo wszystko jest mniej idioto-odporny i w sumie dobrze, w Windowsie aby pozmieniać jakieś opcje to zazwyczaj trzeba mocno się naklikać bo względnie na wierzchu są tylko te do zmiany tapety, częstotliwości aktualizacji (a i to nie do końca) itd. (co jest z drugiej strony wadą, ale o tym później). W przypadku Linuxa zazwyczaj łatwiej jest wejść w bardziej zaawansowane opcje i zmienić sobie coś nie mając pojęcia co się robi.

dog_no_idea

Do tego punktu dołóżmy jeszcze to, że prawie każdą akcję w Windowsie można wykonać z poziomu GUI (okienek), podczas gdy na Linuxie nieraz trzeba zejść do poziomu terminala co odstrasza wiele osób (z drugiej strony wklejanie komend do terminala z poradnika, nie jest wielką filozofią).

 

Maszyna do gier

Zdecydowanie wygrywa Windows, mimo że ostatnimi czasy pojawia się coraz większe wsparcie gier pod Linuxy tak wciąż większość gier wydawana jest wyłącznie na Windowsa (większość gier tylko na Windowsa daje się uruchomić przy użyciu Wine, ale chciałbym się skupić na rozwiązaniach install & play bez konfigurowania samej gry aby jakoś działała), ale tutaj jest ciężko dyskutować z tym dlaczego gry produkowane są głównie pod Windowsa: najwięcej graczy to osoby niekoniecznie zbyt zaawansowane (jeżeli chodzi o obsługę komputera), czyli najczęściej korzystające z Windowsa.

 

Bezpieczeństwo

O ile wcześniej sprawa była dość prosta, tak teraz musimy wejść w ten temat nieco głębiej. Jakiś czas temu (parę – kilkanaście lat temu) krążyły plotki, że tego co rozumiemy pod mianem „wirusów” na Linuxie nie ma, to oczywiście jest nieprawdą bo jest ich sporo. Otóż Linuxy prawdopodobnie stanowią ~50% urządzeń podłączonych do sieci (nie zdziwię się jeżeli nie więcej): sporą część tego stanowią oczywiście serwery, więc exploitów pod tę platformę jest oczywiście mnóstwo.

Z drugiej strony mamy użytkowników komputerów osobistych, których można podzielić na użytkowników: Windowsa, Linuxa oraz Maca; Mac dzisiaj nas nie obchodzi, więc skupmy się na pozostałych dwóch platformach. Mniej zaawansowanych użytkowników jest oczywiście więcej na Windowsie, niż na Linuxie, więc jak łatwo się domyślić to właśnie użytkownicy Windowsa są głównym celem „masowych” ataków tzn. takich w których chodzi o to aby nabrać jak najwięcej osób w jak najbardziej naiwny sposób i w ten sposób zarazić komputer (np. programami rzekomo przyspieszającymi komputer, internet, itp.).

Zauważmy też, że zazwyczaj użytkownicy Windowsa uruchamiają wszystkie programy z poziomu (i na prawach) administratora, wyłączając komunikat systemowy o uruchomienie programu z poziomu admina to jak proszenie się o kłopoty. W przypadku Linuxa nawet jeżeli jako użytkownik mamy uprawnienia root’a to aby na takich uprawnieniach program uruchomić to musimy to wyraźnie zaznaczyć (sudo).

Z wcześniej wymienionych powodów także jest trudniej „nadziać” się na masowy atak, bo o ile nie celuje on w jakiś plugin (np. niesławny Adobe Flash), albo przeglądarkę to można uznać że w sporej części przypadków celem ataku był Windows, więc użytkownikowi Linuxa taki atak nic nie zrobi (co nie znaczy, że [masówek] nie ma na Linuxach).

W tym przypadku raczej wygrywa Linux.

 

Dostępność zaawansowanych narzędzi

Mam tutaj na myśli: zaawansowane programy do pracy (np. Photoshop) jest raczej po równo (z minimalną przewagą Windowsa), zazwyczaj istnieją dobre darmowe odpowiedniki na Linuxa, jednakże nie zawsze.

 

Wydajność

Przez „wydajność” rozumiem „użytkowanie komputera bez zwiech/ścinek”. Windows mimo sporego postępu wciąż jest za Linuxem, podczas gdy na moim starym dysku HDD Linux działał bez żadnego zająknięcia, Windowsa przez większość czasu nękało 100% użycie dysku (obciążenie programami dodatkowymi było porównywalne w obu przypadkach), na Windowsie dużo częściej chodziła intensywnie dmuchawa i po prostu było gorzej. Tutaj znowu wygrywa Linux.

 

Czas działania na baterii

O ile w poprzednim punkcie Linux wygrał, tak teraz przy domyślnej konfiguracji przegrywa. Widać, że najnowsze dziecko Microsoftu zostało stworzone także z myślą o urządzeniach mobilnych, bo potrafi wycisnąć absolutnie wszystko z nieco zużytej baterii i ma dłuższy czas działania o około ~1h (przy podobnym wykorzystaniu komputera, czyli oglądanie filmu).

 

II runda (okiem programisty)


W tym paragrafie chciałbym spojrzeć na oba systemy okiem informatyka, a konkretniej programisty, czy osoby która chce zająć się programowaniem lub zajęciami z nim powiązanych.

 

Noob-Friendly

Jeżeli chodzi o rozpoczęcie przygody z programowaniem to mam wrażenie, że Linux pod niektórymi względami jest łatwiejszy. W przypadku nauki programowania zazwyczaj trzeba zainstalować sobie odpowiednie środowisko i tak na Windowsie trzeba szukać odpowiednich paczek bibliotek, tak na Linuxie ich instalacja ogranicza się do wpisania w terminalu paru poleceń, np sposób instalacji SFML na Windowsie jest zależny od IDE, podczas gdy na Linuxie jest znacznie prościej: [instalacja na Linuxie].

Nie da się ukryć, że w przypadku gdy coś się na Linuxie zepsuje to trzeba trochę się pobawić co ilustruje choćby poniższy obrazek:

linux

 

Pełna wolność

Na Linuxie nie ma rzeczy, które by nas ograniczały. Pomagają także same pliki konfiguracyjne, które są zapisywane plain textem a więc do ich zmiany wystarczy zwykły edytor tekstowy, nie potrzeba uruchamiać specjalnych programów umożliwiających nam zmianę paru opcji.

Linux pozwala nam zmienić absolutnie wszystko, nie podoba nam się wygląd okienek? Nie ma problemu. Chcemy zmienić akcje jakie wykonywane są np. po podłączeniu jakiegoś urządzenia (np. ma uruchamiać się jakiś skrypt), znowu system nie stawia żadnych przeszkód.

Jeżeli denerwuje nas jakieś zachowanie systemu to możemy je bez większego problemu zmienić i tutaj Windows nie ma żadnych szans.

 

Linux vs Windows


Nie da się ukryć, że każdy z systemów ma swoje wady i zalety, a niektóre cechy bywają zarówno zaletą jak i wadą jednocześnie zależnie od kontekstu.

Dla mnie Linux jest dużo przyjemniejszym systemem także do normalnego użytkowania, jednak zdarza się że brakuje mi w nim bardziej zaawansowanych narzędzi (np Visual Studio i jego debugger), których użycie nie wymaga specjalnie dużych umiejętności. I to tego systemu używam na co dzień, Windowsa tylko do niektórych projektów oraz do gier.

Także o ile nie jesteście graczami lub użytkownikami korzystającymi np. w pracy z programów działających wyłącznie na Windowsie i nie posiadających swoich odpowiedników na innych systemach tak z czystym sumieniem jestem w stanie polecić Wam przeniesienie się na Linuxa.

55262790

Dla mnie to Linux wygrał, a jak jest z Wami? Tradycyjnie zachęcam do podzielenia się swoją opinią w komentarzach.

Code ON!


  • Maciej Gwiżdż

    A jak wygląda kwestia instalowania sterowników na Linuxie? W Windowsie10 sterowniki instalują nam się automatycznie przez internet, jest to bardzo wygodne.

    • Najczęściej wystarczy zrobić zwykły update, ewentualnie użyć driver managera (Mint) i to w zupełności wystarcza.

  • Patrycjerz

    Widzę, że autor tekstu nie wie o istnieniu czegoś takiego jak Windows PowerShell, czyli wielofunkcyjnego interpretera poleceń i skryptów, którym można wykonać praktycznie każde działanie na komputerze.

    • Wiem o PowerShellu, ale w moim odczuciu (i chyba także Microoftu skoro dorzucają linuxowego basha do Windowsa) nie jest to ani super popularne narzędzie w świecie Windowsa, ani specjalnie wygodne.

      W dodatku nie wiem do czego dążysz, nie wspomniałem nic o tym że z poziomu konsoli Windowsa nie można osiągnąć tego co za pomocą konsoli

      • Patrycjerz

        Chodzi mi o rozdział „Pełna wolność”.

        • Tutaj nigdzie nie ma zakłamania, Windows nie pozwala zmienić dowolnego elementu w dowolny sposób. PowerShell pozwala zmienić to na co zezwala API systemowe i nic więcej

          • Patrycjerz

            No tak (na Linuksie się nie znam, więc się nie wypowiem), ale pominiecie takiego faktu i napisanie „tutaj Windows nie ma żadnych szans.” jest wg mnie zbyt jednostronne.

            Sądzę, że nawet same funkcjonalności udostępniane przez API mają dość sporo potencjału i niczego więcej nie potrzeba nawet zaawansowanemu użytkownikowi.

          • Jak zaznaczyłem na samym początku wpisu to są moje przemyślenia, a artykuł nie miał być obiektywny (mówiąc szczerze: kto oczekuje tego po blogach?)

          • Patrycjerz

            Spoko, niczego ci nie narzucam, tylko po przeczytaniu tego rozdziału mnie trochę w żołądku poprzewracało 😀

            A tak przy okazji… Niby co można, poza API, zmienić w systemie? Nie trzyma mi się to kupy.

          • Patrycjerz

            „Wybaczcie za określenie, ale ciężko jest mi znaleźć dobry, krótki odpowiednik dla „przyjazność systemu dla osoby dopiero rozpoczynającej swoją przygodę z światem komputerów” w języku polskim (nie twierdzę, że go nie ma, jeżeli znacie to możecie śmiało podrzucić go w komentarzach)”

            Określeniem osoby nie znającej się dobrze na czymś jest słowo „laik”, więc można nazwać ten rozdział „Przyjazny dla laików” 😉

          • Crax

            To co Szymon pisze w linux możesz zrobić co chcesz, co tylko chcesz kiedy Windows masz za to różne ograniczenia. Ktoś kiedyś powiedział używanie nie ustawionego linuxa jest jak mieszkanie w nie umeblowany pokoju.

            Na swoim przykładzie powiem, pisałem kiedyś grubszy projekt/aplikacje obsługujący czas w systemie… Uwierz mi lub nie ale dostać się do bardziej skomplikowanych opcji obsługi czasu w win to był istny koszmar gdzie w linuxie miałem to na wyciągnięcie ręki…

            Inna sprawa to tak jak przy używaniu git. Terminal jest porostu super wygodny nigdzie nie klikasz nie szukasz klepiesz tylko komendy i masz dokładnie to co wpisaleś.

  • Piotr Krzywicki

    Uzywam obu systemow (rowniez dual boot), co do wydajnosci masz racje, linux (wiekszosc dystrybucji) chodzi po prostu szybciej na moim niezbyt mocnym komputerze.

  • Crax

    Wszystko fajnie, przedstawię to jak nikt inny i zatoki ten blog mi się podoba… Nie wiem jak u was, ale u mnie strasznie popularne jest stereotyp, jeśli już ktoś pisze programy to tylko na linuxie…

    Co do wydajności, bezpieczeństwa, etc… To jestem miłośnikiem Windowsa, głównie dlatego że używam dużo naprawdę dużo programów, aplikacji a na Windowsa to po prostu łatwiej ogarnąć. Dodatkowo pomoc w razie czego dużo łatwiej w moim odczuciu znaleź…

    Windows XP, 8 za Win10 nie przepadam, głównie przez tę cała akcje z instalowaniem, rezerwować wersji, gwx… Ale to już rozmowa na inny temat.

    Co do wieszania się Wina, to nie wiem – może jestem dziwny – ale naprawdę żaden kiedy przy dużym obciążeniu mi się zawiesi…